Jak powstają lody rzemieślnicze? Kulisy produkcji Beza Krówka

Lody rzemieślnicze to określenie, które w ostatnich latach pojawia się na szyldach coraz częściej. Co tak naprawdę za nim stoi? W Bezie Krówce od ponad dekady robimy lody w ten sam sposób: z prawdziwego mleka i śmietanki, sezonowych owoców i składników, które da się nazwać po imieniu. Poniżej opowiadamy, jak wygląda ta praca od kuchni.

Zaczyna się od mleka

Podstawą każdych lodów mlecznych jest baza: mleko, śmietanka, cukier i odrobina cierpliwości. U nas mleko przyjeżdża prosto z mleczarni, a nie z proszku. To ono decyduje o tym, czy lody są kremowe i pełne, czy tylko słodkie i zimne. Baza jest pasteryzowana, a następnie „dojrzewa” w chłodzie kilka godzin – dzięki temu tłuszcz i białka mleka wiążą się tak, że gotowe lody mają aksamitną strukturę bez kryształków lodu.

Owoce według kalendarza, nie według katalogu

Sorbety i lody owocowe robimy z owoców, a nie z aromatów, dlatego nasza oferta zmienia się razem z porami roku. Wiosną królują truskawki i rabarbar, latem maliny, borówki i wiśnie, jesienią śliwka i dynia. To jeden z powodów, dla których w sezonie da się u nas spróbować ponad 250 smaków, ale nie wszystkich naraz – niektóre pojawiają się tylko na kilka tygodni w roku i właśnie dlatego tak się na nie czeka.

Receptury z Włoch, charakter z Konina

Nasze receptury wyrastają z klasycznego włoskiego gelato – z jego proporcji i temperatury podania. Naszych lodów w ogóle nie napowietrzamy: nie dodajemy powietrza, żeby sztucznie zwiększyć objętość, dlatego porcja jest cięższa, gęstsza i pełniejsza w smaku niż lody przemysłowe. Do tej bazy dodaliśmy własne pomysły: smak beza-krówka, od którego wzięła się nazwa marki, połączenia z polskimi owocami, orzechami i domowymi wypiekami. Każdy nowy smak powstaje w naszym zakładzie w Koninie i przechodzi kilka prób, zanim trafi do lodziarni.

Małe partie, ręczna praca

Lody rzemieślnicze różnią się od przemysłowych przede wszystkim skalą. Zamiast tysięcy litrów na jednej linii, przygotowujemy mniejsze partie, w których każdy etap – od odważenia składników po napełnienie kuwety – nadzoruje człowiek. Owoce są mieszane z bazą tuż przed frezowaniem, czekolada jest rozpuszczana, a nie dosypywana w postaci proszku, a dodatki takie jak beza czy ciastka trafiają do lodów w całych kawałkach. Efekt można zobaczyć w kuwecie: lody nie są idealnie gładkie i jednolite, bo nie mają być.

Bez sztucznych dodatków

Nie używamy sztucznych barwników ani aromatów. Różowy kolor lodów truskawkowych pochodzi z truskawek, a zielony pistacjowych – z pistacji. Naturalne lody mają przez to bardziej stonowane kolory niż te z półki supermarketu, ale za to smakują dokładnie tak, jak wyglądają. Stabilizatory, których używamy, to substancje pochodzenia roślinnego, takie jak mączka chleba świętojańskiego, znane w lodziarstwie od dziesięcioleci.

Od zakładu do porcji

Gotowe lody trafiają do ponad 100 lodziarni Beza Krówka w całej Polsce w łańcuchu chłodniczym, który kontrolujemy od załadunku po ladę. W lokalu lody są podawane w temperaturze około -12°C – wyższej niż w zamrażarce – bo dopiero wtedy w pełni rozwijają smak i dają się nakładać szpatułą. U nas nie ma kulek z porcjonera – są porcje nakładane szpatułą, warstwa po warstwie, dlatego wyglądają inaczej niż lody z automatu.

Jak rozpoznać prawdziwe lody rzemieślnicze?

Kilka prostych wskazówek: kolory są naturalne, a nie neonowe; lody w kuwecie leżą płasko lub w niskich falach, a nie w wysokich, sztywnych górkach (te często oznaczają napowietrzanie i dużo stabilizatorów); porcje nakłada się szpatułą, a nie porcjonerem do kulek; oferta zmienia się z sezonem; a obsługa potrafi powiedzieć, z czego dany smak jest zrobiony. W Bezie Krówce zawsze chętnie o tym opowiadamy – wystarczy zapytać przy ladzie.

Chcesz spróbować? Znajdź najbliższą lodziarnię Beza Krówka – mamy ponad 100 lokali w całej Polsce, a wiele z nich działa cały rok. A jeśli szukasz czegoś na specjalną okazję, torty lodowe z naszych lodów zamówisz online.